Miała być dolce vita a ja tu wyciągnę kopyta..

Różne

środa, 03 marca 2010

Zafirankowałam się na całego.Jedna już nawet gotowa,czeka na krochmal i upięcie,ale jakoś brak mi pomysłu,gdzie to w bezpiecznym miejscu przeprowadzić???Wypadałoby gdzieś na suficie,coby  te małe,wszędobylskie łapki nie dosięgły szpilek...Nie wiem kiedy to nastąpi,gdyż ten leń wiosenny co panuje na blogach i do mnie przywędrował,rzucił walizki w przedpokoju i wygląda na to,że zabawi dłużej.Jeszcze trochę poczekam i popędzę drania gdzie pieprz rośnie.

Moja paczuszka z wymianki z okazji Dnia Kobiet,już dotarła do adresatki,więc mogę pokazać to co przygotowałam.

sukienka

Zapach do szafy dla kobiety w kształcie sukieneczki :-)

kosmetyczka

 

Kosmetyczko-torebeczka.No cóż wyszła jak wyszła,jest to moja pierwsza próba,niedociągnięcia widać nawet gołym okiem,ale na usprawiedliwienie dodam,że  bardzo się starałam...

Kartka

O kartkach to lepiej pomilczeć,gdyż w tej dziedzinie  starania nie pomogą.

wszystko

I wszystko razem zafoliowane ze względu na odurzający zapach oceanu,który mógłby przyćmić słodycze,które na koniec dorzuciłam.Paczuszkę przygotowałam dla Natalii i dodam,że się spodobała o czym można poczytać tutaj.

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej!Mam nadzieję,że przesilenie wiosenne boleśnie objawiające się w niemocy twórczej minie i w pełni powrócę do normalnego trybu robótkowego.Pozdrawiam!!!

 

 

 

16:17, elisabii , Różne
Link Komentarze (2) »
środa, 17 lutego 2010

Dzień zakochanych z teściową to chyba najgorsza porażka w życiu małżeńskim...Ale uwierzcie mi,że może być jeszcze gorzej.Grunt to trzymać podniesioną głowę i czerpać siłę niewiem skąd,bo naprawdę to już brak mi pomysłów.I dlatego w tym czasie bardzo potrzebuję serc,pod każdą postacią.Nawet w koszyku na chleb:

koszyk

Tak,żeby wyładować furię zasiadłam do maszyny i poszyłam sobie.Zrozumiałam,że ta maszyna od teściowej po prostu MUSI zachowywać się tak a nie inaczej,została obrzucona urokiem i już!

serca

A już jak sięgnęłam po szyfon to tragedia,pokrzyczałam sobie za wszystkie czasy!I jestem pewna,że to urok,gdyż logika  i instrukcja obsługi odpada zupełnie.Zostało nawet potwierdzone przez dwie zawodowe krawcowe.A najgorsze jest to,że jak zasiada ONA to chodzi,bez zgrzytu.Urok!!!

koszyk

I tak jeszcze z rozmachu dwie rzeczy,które uwielbiam:truskawki i oczywiście biedronki:

truskawki

Powstały ze spontanicznej potrzeby ducha,w bezwstydnie leniwy sposób.Otóż po zszyciu trzech trójkątów,przypalając papierocha myślałam intensywnie o tym,jak tu uniknąć kombinowania z tym upiornie strzępiącym się zielonym atłasikiem podszewkowym i tak przy okazji go przypaliłam.I tak to powstały listki.Potem to tylko pomachałam igłą z koralikami i mam mój osobisty przywoływacz dobrego nastroju.A w między czasie dzierga się tłusty projekt,ale jak się dzierga to się myśli,więc dziergam mniej,żeby nie myśleć.Sięgam do prozaicznych,rozładowujących napięcie czynności takich jak trzepanie dywanów.Pozdrawiam was serdecznie i pędzę pobuszować bo Waszych blogach!

 

 

 

 

15:21, elisabii , Różne
Link Komentarze (6) »
piątek, 12 lutego 2010

Pokręciłam wszystko.Nie wiem co się ze mną dziś dzieje chyba śnieg i nostalgia mnie opętała....Albo rozum staciłam.Jak ktoś tu wpada to chyba nic nie rozumie a najbardziej ja sama.Otóz losowanie odbyło się zgodnie z planem,nic nie pomyliłam, virloni to aniazosia i ona powinna dostać nagrodę.Ja spojrzałam na los  i w panice usunęłam cały wpis,bo mi przyszło do głowy,nie wiem skąd,że to dwie różne osoby.Dopiero jak zaczęłam przeglądać listę osób to zobaczyłam co wyprawiam.A więc publikuję jeszcze raz cały wpis i przepraszam.Chyba ten śnieg na mnie też podziałał.

losowanie

losowanie

zwycięzca

zwycięzca

A to już śnieg co mi porzewracał w głowie

 

snieg

Jeszcze raz przepraszam.I Dziękuję,za udział w candy,nie wiem co mnie dziś napadło.Mam tylko nadzieję,że znajdzie się ktoś kto zrozumie ,że tyle zamieszania sama natworzyłam myśląc nie wiadomo o czym.Publikuję,usuwam,znów publikuję chyba nikt jeszcze tak nie namieszał jak ja dziś.

 

 

 

16:56, elisabii , Różne
Link Komentarze (6) »
środa, 25 listopada 2009

do wygrania na blogu Wełniaczki.Można zapisać się do 13 grudnia ,a do wygrania ten słodziutki miś

candy

środa, 23 września 2009

 

Więc wczoraj siedziałam do godziny 3:30 usiłując pojąć co szanowny blox kombinuje i i nie pojęłam nic.W efecie poszłam spać i nie mogłam zasnąć ze zdenerwowania.Chciałam przedstawić cudowności.które otrzymałam a tu blox się sprzeciwił.Nie mam na nic czasu ostatnio,choć ponoć jestem na wakacjach i powinnam wypocząć...A tu ciągłe wyjazdy,choroby,gorączki i miliard innych spraw.Mam też kilka rzeczy do pokazania,które jakimś niesamowitym cudem udało mi się zrobić,ale nie mam kiedy zrobić wpisu,skoro blox się buntuje.                                                                                                                 Więc jeśli chodzi o wymianę woreczkową,jestem niezmiernie zadowolona i wdzięczna Kasi,za otrzymaną przesyłkę.Chciałam też raz jeszcze podjąć wyzwanie wstawienia zdjęć,może tym razem się uda;-)

Zwróćcie uwagę na  subtelną elegancję pani ślimak

Pani Slimak

jej zachwycający kapelusz

kapelusz

dwa śliczne motylki,które niebawem pofruną do Rzymu

motylki

Ogrom przydasiów i śliczną kartke,która Kasia sama zrobiła

kartka

I woreczek

woreczek

Nie tylko mnie się spodobała pani ślimak

 Leonardo

No i udało się !!!!Niech żyje blox!!!!

Kasiu jeszcze raz dziękuję Ci za wspaniałą wymianę!

 

 

Wczoraj przyszła do mnie przesyłka od Kasi,woreczek z zabawy wymiankowej zoorganizowanej przez Madlinkę.Nie mogłam się doczekać,gdyż to jest moj pierwszy udział w takiej zabawie.I  po kilku dniach nerwowego wyglądania pana listonosza w końcu pakunek dotarł w  moje ręce.W środku ,po rozszarpaniu paczki w locie-same cudowności.Śliczna karteczka wykonana przez Kasię z cieplutkim słowem,wymiankowy woreczek wypchany przydasiami,dwa urzekające szydełkowe motylki i ...Pani Ślimakowa,w której zakochałam się bez pamięci i tak się wczoraj nosiłam z tym wszystkim z miejsca na miejsce,że w tej przypływie euforii zapomniałam sie pochwalić na blogu,a kiedy o tym pomyślałam okazało się,że mój malutki ma gorączkę,i że trzeba go ciągle nosić i przytulać.I kiedy udało mi się zrobić kilka wątpliwej jakości zdjęć ,ułożyc do snu malutkiego i pomyśleć o nowym wpisie okazało sie,że dzisiaj zrobiło się wczoraj,a wczoraj to przedwczoraj...

wymianka

 

I teraz jeszcze blox odmówił mi posłuszeństwa Od dwóch godzin conajmniej próbuję wrzucić zdjęcia.No i  i po co było psuć to co było dobre?same kłopoty mam z tym nowym bloxem.Wszystko to działa jak włoskie urzędy i nie wiadomo czy czekać aż  załapie czy dać sobie spokój z miejsca?Jutro ciąg dalszy sesji zdjęciowej pani ślimakowej..

 

 

02:29, elisabii , Różne
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
Zakładki:
Ciekawe z sieci
Decoupage
Deska ratunku
Podziwiam
Zagranicznie
contatore visite contadores de visitas eharmony.com
eharmony.com besucherzahler contatore internet
bloguez.com