Miała być dolce vita a ja tu wyciągnę kopyta..

szydelko

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Podczas urlopu w Toskanii poznalam pewną milą wlaścicielkę sklepu z wlóczkami -Aurorę.Gdyby nie mój syn,który namiętnie czynil zamęt na wystawowej pólce,podejrzewam,że spędzilabym u niej caly urlop.Mój mąż wiedzial gdzie jestem jak mnie nie ma -u Aurory.Aurora oprócz sprzedaży wlóczek ,zajmuje się robótkami różnego rodzaju,więc wymienialysmy się pomyslami,podrzucila mi tez swoje gazetki z czasów,kiedy w mojej glowie królowaly dyskoteki a nie haft  i szydelko.Niestety Aurora nie ma internetu,więc to wszystko co obserwuję na Waszych cudownych blogach musialam jej opisać slownie.W przyplywie euforii zrobilam jej szydelkowy smoczek.Oczywiście zaopatrzylam się w jej sklepie w dziwaczne wlóczki,takie szalone z ostatnich nowości adriafilu, a na koniec ona sama podarowala mi multi kolor z dlugim wlosem.Powstaną z nich zimowe  fantazyjne czapeczki.Jak już wczesniej wspomnialam urlop byl ubogi w  robótkowanie tylko dlatego,że nie potrafilam precyzyjnie określić celu.Wciąż coś zaczynalam i nie potrafilam skończyć,udalo mi się doprowadzić do końca jedynie  balerinki.Aż mi wstyd,podpatrując inne dziewczyny jak to pięknie tworzą podczas urlopów...Baleriny

Baleriny

Poza tym dostalam serducho  od EDIT.Niezmiernie się cieszę i przekazuję  je dalej   wszystkim,którzy odwiedzają mój blog i zostawiają  mile komentarze

Serce

Jest to moje pierwsze wyróżnienie,milo jest mieć przyjaciól,dziekuję Edit i pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

 

 

 

piątek, 07 sierpnia 2009

Wczoraj pociągnęlam się do mojej koleżanki podrzucić jej majtochy i beretkę.Mala byla zadowolona,kręcila zadkiem obitym w szydelkowe gacie,biedronki też byly w jej stylu.Jestem mile zaskoczona,że moja dlubanina przypada ludziom do gustu.Przy okazji dziękuję za wszystkie mile komentarze.

Powoli nastrajam się do wyjazdu,jak już wspominalam jedziemy jak zwykle do Toskani ,prawdopodobnie w poniedzialek...Szczerze powiedziawszy nie mogę się doczekać 28 ,kiedy to wsiądę w samolot i popędzę do POSKIIIIIII!!!A dla maleńkiej  na dzień dzisiejszy jeszcze buszującej w wodach plodowych damy zrobilam paputkiRóżowe butki

Z tymi butkami to zawsze problem,że jeden wychodzi inny od drugiego,poza tym robię je "z glowy" więc w efekcie końcowym  butki zawsze są trzy:dwa mniej więcej identyczne i jeden kalosz.Ja nie mam zdrowia do prócia,zaczynam wszystko od nowa...

Wlochate paputki

środa, 05 sierpnia 2009

Opetaly mnie biedronki.Nosilam się z tym pomyslem od jakiegoś czasu i nareszcie je zlapalam.Jest ich sześć.

Córcia mojej koleżanki ma urodziny,pomyślalam,że zrobię jej majtochy,nie są zbyt praktyczne,ale wyszly dość slodko.Oczywiście mój podręczny model je przetestowal,ale nie mogę tak po prostu zrobić fotki faceta w damskich gaciach.Myślalam też o biustonoszu,ale doszlam do wniosku,że dziecko dwuletnie,jeszcze nie zdaje sobie calkiem sprawy do czego ma slużyć.

Majty   na basenowe wypady:bikini

gatki w kwiatki

Potem pomyślalam,że same gatki w kwiatki, w barwach papieskich to za malo,więc machnęlam jeszcze beretkę.Mojej koleżance spodobal się  beret marynarski w związku z tym postanowilam  zrobić podobny w damskim wydaniu.

beret w biedronki

Upolowane wcześniej bieronki spacerują  tutajbiedronki

 

czwartek, 30 lipca 2009

W końcu wypocilam torebeczkę,którą obiecalam.Troszkę to trwalo gdyż wypadalam od czasu do czasu na basen z moją mala rybką,która wprost uwielbia plywać.Torebeczka byla obiecana"ludziom",do których wywędrowal kapelusz.Wyszla tak:

kwiatowa torebkaPrzypominam jak wyglądal kapelusz

kapelusik

Torebcia jest w środku podszyta,tzn będzie bo ja już przez te baseny nie zdążylam,zajmie się tym moja mama.Zapisalam się też na wymianę woreczkową więc szukam pomyslów.Prawde mówiąc pomysl mam,ale z czasem troche gorzej.Niebawem wybieramy się na urlop do Toskani więc zajmę się tym na miejscu.

sobota, 25 lipca 2009

Zrobilam butki dla malego chlopczyka,i kolejny marynarski berecik.Szukalam w internecie ,ale butki typowo chlopięce bardzo ciężko znależc,więc wymyślilam je sama. Użylam poskladek do śrub jako ozdoby przy sznurowadlach i na górze w beretku,zrobilam też malutki niebieski smoczekbuciki

Pierwszy raz zabralam się za zrobienie butów,pierwszy wyszedl mi od razu ,za to z drugim to byl problem,wychodzil większy .Ale w końcu się udalo

bucikiMam nadzieję ,że prezent się spodoba....

poniedziałek, 20 lipca 2009

Wreszcie zakończylam swoją mozolną pracę nad kolderką dla Oluni.Postanowilam  wykończyć ją na bialo,gdyż nadmiar różu nawet dla dziewczynki może dać efekt przeslodzony.W oryginale kolderka byla zielo~ żólta,ale zważywszy,że to pierwsza kobieta w rodzinie i z różami praktycznie mialam niewiele do czynienia,powstal taki maly kocyk do wózka:

 Kolderka dla Oli

stokrotki

kolderka

W dodatku w sobotę podobnie jak mój mąż kilka tygodni temu , skręcilam sobie nogę,z tą różnicą,że nie jęczę po nocach tylko zajmuję się wszystkim tak jak dotychczas,kicając jak zając.Kapelusik niebieski powędrowal do ludzi,muszę tylko dorobić malą torebeczkę w tym samym stylu.Poza tym mam jeszcze zrobić coś dla malego chlopca.Dobrze,że to nogę skręcilam a nie rękę.W niedzielę pokicalam na targ i zaopatrzylam się w niezbędne materialy.Zaczęlam robić nawet malutki bucik,ale nie wyobrażalam sobie ,że to takie trude.Zobaczymy co z tego wyjdzie

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Zakładki:
Ciekawe z sieci
Decoupage
Deska ratunku
Podziwiam
Zagranicznie
contatore visite contadores de visitas eharmony.com
eharmony.com besucherzahler contatore internet
bloguez.com