Miała być dolce vita a ja tu wyciągnę kopyta..

szydelko

środa, 30 czerwca 2010

Witam już prawie wakacyjnie!

A oto dowód,że wszystko przygotowane:

leonardo

Mój osobisty super szybki model,przekupiony cukierkami i zmuszony do przymiarki makowego bikini dla  pewnej kobietki.Przy okazji demonstracja kwiatów z mojej ogrodowej uprawy.

leonardio

A tu wstępne próby i dowód jak szybki jest mój mały model,(gdyby tu zaglądał mój mąż to pewnie wymeldowałby mnie z domu)

Zbliżenie na detale,konkretnie na seksi tyłek opięty w maki...

makowe bikini

I całość bez modela

całość

Poza tym pracuję nad produkcją butów:

butki

butki2

trampki

I powstał kolejny komplecik na chrzest,w roli głównej Klara:

klara

Proszę nie zwracać uwagi na niezbyt zgrabne nóżki,gdyż Klara posiada nogi szmaciane,więc,żeby to jakoś wyglądało musiałam użyć pończoch:-).Komplecik składa się z pięciu części,sukieneczki,kapelusika,opaski na głowę,na zdjęciu nałożona na kapelusik,bucików i majtochów,których niestety nie widać na zdjęciu.

Jeśli ktoś nie może spać po nocach zastanawiając się co się stało z firankami,pędzę z odpowiedzią-otóż sprułam całość i zaczęłam od nowa,gdyż zmieniłam zdanie co do miejsca ulokowania.Cóż,przewrotność...Więc jestem znów na początku.Szydełkowo to na razie tyle pokłułam troszkę w tamborek,gdyż wiadomo,że pokrzyżykować od czasu do czasu trzeba,aby wprawy nie stracić,motywy-moje nałogowe biedronki,baterie zdechły więc zdjęć nie będzie.

Pozdrowionka i do następnego !!!!!

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!

 

środa, 09 czerwca 2010

Witam po długiej przerwie,spowodowanej awarią techniczną modemu.Oczywiście się w końcu zepsuł i nie cisnęłam go przez okno tylko dlatego,że łączy mnie z nim kontrakt.Sympatyczny pan po tym,że muszę zostawić go w serwisie na czas bliżej nieokreślony poza %^^#$%^&*()_::"|+!!@^,nie usłyszał nic konktetnego,a po tym,że nie dadzą mi zastępczego coś tam o masie złodzieji itp..I w ten sposób zostałam bez internetu.Oczywiście się uspokoiłam psychicznie,gdyż jego  działanie wyprowadzało mnie z równowagi,teraz już jest,ale podejrzewam,że odsiedział tylko swoje na półce i wrócił z karteczką "aggiornato",tylko po to aby znów  mi systematycznie podnosić ciśnienie.I tak chyba będzie do pazdziernika,gdyż wtedy kończy mi się ten cudowny kontrakt.Poza tym zapaliła mi się pralka,tak,że musiałam bawić się w strażaka,oczywiście trzeba ją było wyrzucić.Wzięłam jedną od teściowej,na czas zanim kupię nową, zrobiłam szczęśliwa jedno pranie i zalało mi całą łazienkę.Mój spec od napraw tak kombinował,że połamał filtr,więc następna stoi w łazience podczas gdy mi zostaje tylko

pranie

Ale dziś ma już przyjechać nowy sprzęt piorący,którego znaczenie zaczynam bardzo doceniać.Cieszę się,że mimo wszystko do mnie zaglądacie,ja muszę szybko nadrobić,o ile szybko można w jakiś sposób utożsamić z prędkością mojego internetu...

Zrobiłam parę drobiazgów,poza praniem ręcznym miałam trochę  wolnego czasu,gdyż nie grzebałam  wiecznie w laptopie.

kocyk

Zrobiłam kocyk do sukienki prezentowanej w poprzednim wpisie,przy okazji wyposażyłam się w model,gdyż żywy zaczyna nie spełniać swych funkcji.

 

klara

Mam zaszczyt przedstawić wam Klarę,która w zależności od potrzeb będzie czasem Karolem.

butki

sandały

butki

butki

To byłoby tyle na dziś,zrobiłam jeszcze parę innych rzeczy,ale to następnym razem.Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i komentarze!

 

wtorek, 04 maja 2010

"Siedziałam" to zbyt duże słowo,gdyż już praktycznie mieszkam na placu zabaw,wpadam tylko do domu,żeby sie przespać.Wieczorem zasypiam czasem nawet wcześniej niż moja rozpędzona bestia,za to przestawiło mi się z rana wstawać o piątej.No cóż kiedyś człowiek robótkować musi:-)Poza tym uporządkowałam w końcu ogród,obcięłam zardzewiałymi nożycami żywopłot,podoglądałam troszkę kwiatki,i dziś korzytając z okazji,że pada deszcz pobiegalam po blogach.I żeby nie było,że nic nie robię poza przyziemnymi zajęciami kury domowej to dokumentuję: Kolejny come back biedronek

biedronki

Korzystając z okazji wytłumaczę na chłopski rozum jak się robi beret,gdyż zanim siądę do scanerów to znów minie z sześć miesięcy.A więc robię pięć oczek łańcuszka,zamykam i na tym 12 oczek ścisłych.W następnym rzędzie co dwa oczka "powiększam"dwa oczka w jedno i tak pędzę cały czas po rzędach,pamiętając o dodawaniu oczek w tych samych miejscach,co w poprzednim rzędzie.Jak już mi się uda przekupić dziecko czekoladą i skłonić do przymarki i beret będzie wystawał ciut poza głowę,to zaczynam zmniejszać tam gdzie dodawałam wcześniej-pomijam  jedno oczko,będzie sześć kantów.Kiedy beret wlezie na głowę to z rozmachem prosto już bez odejmowania oczek.W wersji damskiej robię dziurki na przewleczenia wstążki(dwa łancuszki,jeden słupek,dwa łancuszki)i ze dwa okrążenia ścisłymi.W razie niejasności pisać,bo mogłam coś pokręcić,już trzeci raz piszę ten post.Jakiś czas temu zaczęłam dziergać coś co mnie w ogóle nie dotyczy,ale jak już zaczęłam to i skończyć trzeba.Nie wiem co mnie napadło,że nawet dość szybko się z tym uwinęłam,nawet podszewkę zrobiłam...

ubranko do chrztu

 

ubranko do chrztu

ubranko do chrztu

ubranko do chrztu

Nadziubdziałam się jak szalona,oczywiście bez schematu,moja spontaniczna twórczość jak na razie bez konkretnego przeznaczenia.Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny i komentarze.

 

 

środa, 24 lutego 2010

W sobotę dostałam paczuszkę z wymianki z okazji Dnia Kobiet,cudowności mi przyszły.Chciałam  z miejsca się pochwalić,ale niestety pistolet do baniek mydlanych nie miał po prostu prawa nie działać ze względu na jakieś tam mało ważne zdjęcia,wpisy itd.Rozumiecie.Nareszcie się zepsuł i spokojnie mogę zrobić zdjęcia.Swoją drogą to nie miałam pojęcia,że robienie zdjęć biżuterii jest tak piekielnie trudne.Z około 40 zdjęć wybrałam to według mnie najlepsze

kolczyki

Dostałam jeszcze całe mnóstwo cudowności i słodyczy,które oczywiście nie znajdą się tu na zdjęciu,z przyczyn niewiadomych....?

wszystko

Kartka

Dostałam mulinki,śliczną karteczkę z różyczką,starannie wyszytą i piękną złotą myślą,która w związku z czarnymi chmurami pietrzącymi się nad moją głową,z pewnością mi się bardzo przyda.I gazetki.Pod tymi trzema jest jeszcze innych pięć.CUDOWNE!I nie byłabym chyba sobą gdybym z miejsca nie chwyciła się kolejnej robótki.

firanka

I w sobotę,chwilkę po tym jak otrzymałam tą cudowną przesyłkę,musiałam wyjść do restauracji.Na pocieszenie założyłam sobie moje nowe kolczyki.I widocznie tak intensywnie myślałam o gazetkach,że z tego wszystkiego zaplątałam się w pasy i wyrżnęłam głową o krawężnik.Z podniesioną  i rozciętą brwią dotrwałam do końca a po powrocie mile spędziłam wieczór  z lodem i gazetką w ręku.Na dzień dzisiejszy mam piękny,żółty,niezmywalny cień pod łukiem brwiowym i fiolet wokół oka,jednym słowem wygląda tak jakby ktoś mi przywalił.A kolana to tylko pozdzierałam...Mówiłam,że czarne chmury nad moją głową...

Tą wspaniałą osobą,która mnie hojnie obdarowała jest Ewa.Ewa właśnie założyła blog,gdzie będziemy mogli podziwiać jej prace.A to jest zdjęcie zrobione przez Ewę,gdzie możecie zobaczyć o  ile tysięcy kalorii powiększyła się nasza dzienna dawka.

wszystko

Ewuniu,bardzo Ci dziękuję i czekam z niecierpliwością na inaugurację Twojego bloga!

I jeszcze tylko pokażę jak nieefektownie przedstawia się moja firanka.Mam nadzieję,że po wykończeniu i naciągnieńciu będzie wyglądać jak ta wyżej.A droga przede mną jeszcze daleka,gdyż to firanka do drzwi okiennych.

firanka

firanka

A tak na nią zachorowałam,że rano nastawiam sobie budzik,aby w spokoju podziergać.I przy okazji wypić kawkę i obejrzeć jedyny  w ciągu dnia film -poza bajkami.Dziękuję za słowa otuchy pod ostatnim wpisem ale to nie nad maszyną uroki odczyniać..Pozdrawiam i pędzę zrobić cudem ocalały budyń!

Poszukiwania moje na przepiękne pudełka

candy

 

 

 

 

środa, 03 lutego 2010

Tyle gadałam o wiośnie ,już wszyscy mi zazdroszczą a tu kicha,popadało.Lało jak z cebra dwa dni z rzędu.I choć nie wystawiałam nosa z domu to i na mnie spadł deszcz.Wyróżnień.Z samego rana z pielgrzymką po blogach a tu taka niespodzianka od Agnieszki.

wyróznienia

wyróznienia

wyróznienia

wyróznienia

Z tego wszystkiego to nie wiedziałam co robić,gdyż na wysokości zadania trzeba stanąć i jeszcze bardziej się starać.Dziękuję Ci kochana, to dzięki Tobie skończyłam kołderkę,która leżała nadpoczęta i nie miałam siły nawet na nią spojrzeć.Poprzednia,która miała być dla sąsiadki,jakimś cudem została sprzedana("miał Barnaba spryt handlowy,więc założył wśród dąbrowy sklep...")I patrząc w te wyróżnienia zapał taki dostałam,że w jeden dzień normalnie pokończyłam i jeszcze się za koronki norweskie chwyciłam.Wieczorem natomiast Kasmatka do siebie zaprasza ,idę a tam....

wyróznienia

wyróznienia

Nie wiedzaiałam już co zrobić,żeby mi się w głowie nie pomąciło,więc udałam się na strony gdzie mówią językiem css i html.Naczytałam się i zasnąć nie mogłam a jak już zasnęłam to śniłam,że męża mojego porzuciłam i z Erosem Ramazzotti się związałam.

Cóż mogę powiedzieć.Dziękuję!!!Wypadałoby wyróżnienia przekazać

Sabinka-za całokształt,gdyż talenty Sabinki wyliczać....

Wiolka-za haft,który nawet mi wymówić trudno

Grażynia-za miłość do maszyny i do kotów

Chciałabym wyliczać i wyliczać,ale zauważyłam,że większość blogów już została wyróżniona.Dodam,że wszystkie,które mam w zakładkach i te,które mam w czytniku zasługują na wyróżnienia.

Jeszcze wam pokażę kolejną kołderkę,która ma być dla sąsiadki i nie wiem czy będzie,gdyż w związku z Barnaby sprytem rozdzwoniły się telefony i być może,że jeszcze będę was zanudzać przez jakiś czas kołderkami dziecięcymi.Ale o tym na razie szaaaa......

kocyk

kocyk

Latając po blogach zauważyłam,że modne są biedronki,więc zrobiłam sobie moje pierwsze biedronkowe biscornu.Szczerze powiedziawszy to drugie ,gdyż jakiś czas temu zrobiłam już jedno ,ale coś pogubiłam kratki i po zszyciu to wyszła figura geometryczna jeszcze przez nikogo nie nazwana.Ja to nazwałabym biscornet, gdyż można było  nawet rogala się dopatrzeć.

biscornu

biscornu

biscornu

Temu też troszkę do perfekcji brakuje ale w fiołkach to nie rzuca się w oczy.

Jeszcze jest  czas do zapisania się na moje candy.Zapraszam i dziękuję za komentarze!!!!!

 

 

 

sobota, 02 stycznia 2010

Nowy Rok pora zacząć.Stary się skończył i miejmy wszyscy nadzieję,że ten będzie lepszy.Nie będę robić ani podsumowań ani postanowień gdyż z tymi ostatnimi to wiadomo jak to wychodzi,powiem tylko tyle,że co rok to samo i dalej palę jak smok, na diecie to tylko po sylwestrowym kacu,dotrwam góra do trzeciego  a czwartego to juz  rzucam się spokojnie na jedzenie,więc w tym roku  postanawiam nie postanawiać  postanowień.

Robótkowo w święta to nie szło w ogóle,nie wiem jak wy to robicie,ale ja nie wzięłam nic do ręki.Poza tym to w Szczepana byłam na weselu polaków w chińskiej.Wiecie co?Było super!Może to dlatego,że dość dawno miałam do czynienia z wyborową,wymieszaną z sake,czerwonym i białym winem ,ginem i sama nie pamiętam czym jeszcze....Polacy to tak się potrafią  weselić!

Na sylwestrze to już spokojnie w restauracji,sztućce w dwóch łapach,czterysta kieliszków i do końca nie wiadomo co gdzie lać,bo jak nie w to,to obciach,biała ścierka pod szyją i te pomarańczowe stwory morza co się wpatrują na ciebie tymi czarnymi oczkami...Nie ma to jak sylwester w remizie, tona bigosu i ubaw do rana.

Jednak wczoraj rano kiedy wszyscy jeszcze spali udało mi się skończyć kolejny kocyk.Ten będzie dla sąsiadki,która za miesiąc zostanie bardzo młodą babcią...

kocyk z myszką miki

kocyk z myszką miki

 

Muszę go jeszcze wyprasować,ale jakoś nie moge się zebrać,gdyż dostałam maila z wymiany walentynkowej i już mi buszują pomysły po głowie...Jeśli ktoś się nie domyslił to miała być myszka miki.

Poza tym jakiś czas temu zrobiłam torebkę Hello Kitty,ale nie chciało mi się  szyć podszewki,wczoraj z braku weny zrobiłam i to.Nie mam tylko pomysłu jak zrobić ucha.

hello kitty

Wygrzebałam śliczną atłasową podszewkę..

hello kitty

Torebkę zrobiłam z włóczki,choć szczerze powiedziawszy zrobiłabym lepiej używając bawełny.

Życzę wam wszystkim szczęścia w tym Nowym Roku,wiele pomysłów  i spełnienia chociaż połowy marzeń,bo gdyby się spełniły wszystkie to nie miałabym co życzyć w inne święta.Dziękuję za odwiedziny,życzenia i komentarze.I jeszcze jedno-mam problem z internetem i dlatego nie pisałam życzeń każdemu z osobna.Speed test  wykazał 0,01 prędkosci więc muszę udać się do tego sympatycznego pana, który zapewniał z uśmiechem,że nie będzie żadnego problemu ,który oczywiście nie odbiera telefonu i chciałabym zrobić coś z tym przyrządem i z tym panem o czym niestety nie moge pisać na blogu ale mam nadzieję,że wszyscy się domyślą co.

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Zakładki:
Ciekawe z sieci
Decoupage
Deska ratunku
Podziwiam
Zagranicznie
contatore visite contadores de visitas eharmony.com
eharmony.com besucherzahler contatore internet
bloguez.com