Miała być dolce vita a ja tu wyciągnę kopyta..

szydelko

środa, 26 sierpnia 2009

Powoli przygotowuję się do wyjazdu do Polski,glównie psychicznie,gdyż nie nawidzę latać samolotem.W piątek to nastąpi.Raczej będę blogować,gdyż internet mam,nie wiem tylko  jak to będzie robótkowo,ale myślę,że uda się coś powoli poczyniać.Dziś nasza druga rocznica ślubu,więc podejrzewam,że zaraz zjawi się mój mąż i gdzieś się wybierzemy.W związku,że mój syn stal się ostatnio marudny,myślę,że za sprawą wyżynających się w nieskończoność klów z pewnością będzie to miejsce polożone w pobliżu zbiorowiska wody,zapewniając nam wszystkim święty spokój.Szczerze mówiąc mamy dwie daty w  sierpniu do świętowania-11 bralam cywilny tutaj,i 26 kościelny w Polsce.

Zauroczona tą stroną postanowilam spróbować swych szydelkowych sil,na dobry początek czapeczka w starodawnym stylu. O wiele latwiej byloby śledzić wzór jednak ja zrobilam "patrząc".Prawdę mówiąc wyszperalam w mych tlustych zbiorach czasopism robótkowych wzór na serwetkę i dalej dzialalam po swojemu.Teraz trzeba ją troszkę podkrochmalić ,ale zrobię to już w Polsce,gdyż nie sądzę,że krochmal wytrzyma walizkową odprawę.

czapeczka

czapeczka z tylu

Spadam,bo muszę zrobić się na bóstwo¦-)

Zatem buziaki i do nastepnego wpisu!

 

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Podczas urlopu w Toskanii poznalam pewną milą wlaścicielkę sklepu z wlóczkami -Aurorę.Gdyby nie mój syn,który namiętnie czynil zamęt na wystawowej pólce,podejrzewam,że spędzilabym u niej caly urlop.Mój mąż wiedzial gdzie jestem jak mnie nie ma -u Aurory.Aurora oprócz sprzedaży wlóczek ,zajmuje się robótkami różnego rodzaju,więc wymienialysmy się pomyslami,podrzucila mi tez swoje gazetki z czasów,kiedy w mojej glowie królowaly dyskoteki a nie haft  i szydelko.Niestety Aurora nie ma internetu,więc to wszystko co obserwuję na Waszych cudownych blogach musialam jej opisać slownie.W przyplywie euforii zrobilam jej szydelkowy smoczek.Oczywiście zaopatrzylam się w jej sklepie w dziwaczne wlóczki,takie szalone z ostatnich nowości adriafilu, a na koniec ona sama podarowala mi multi kolor z dlugim wlosem.Powstaną z nich zimowe  fantazyjne czapeczki.Jak już wczesniej wspomnialam urlop byl ubogi w  robótkowanie tylko dlatego,że nie potrafilam precyzyjnie określić celu.Wciąż coś zaczynalam i nie potrafilam skończyć,udalo mi się doprowadzić do końca jedynie  balerinki.Aż mi wstyd,podpatrując inne dziewczyny jak to pięknie tworzą podczas urlopów...Baleriny

Baleriny

Poza tym dostalam serducho  od EDIT.Niezmiernie się cieszę i przekazuję  je dalej   wszystkim,którzy odwiedzają mój blog i zostawiają  mile komentarze

Serce

Jest to moje pierwsze wyróżnienie,milo jest mieć przyjaciól,dziekuję Edit i pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

 

 

 

piątek, 07 sierpnia 2009

Wczoraj pociągnęlam się do mojej koleżanki podrzucić jej majtochy i beretkę.Mala byla zadowolona,kręcila zadkiem obitym w szydelkowe gacie,biedronki też byly w jej stylu.Jestem mile zaskoczona,że moja dlubanina przypada ludziom do gustu.Przy okazji dziękuję za wszystkie mile komentarze.

Powoli nastrajam się do wyjazdu,jak już wspominalam jedziemy jak zwykle do Toskani ,prawdopodobnie w poniedzialek...Szczerze powiedziawszy nie mogę się doczekać 28 ,kiedy to wsiądę w samolot i popędzę do POSKIIIIIII!!!A dla maleńkiej  na dzień dzisiejszy jeszcze buszującej w wodach plodowych damy zrobilam paputkiRóżowe butki

Z tymi butkami to zawsze problem,że jeden wychodzi inny od drugiego,poza tym robię je "z glowy" więc w efekcie końcowym  butki zawsze są trzy:dwa mniej więcej identyczne i jeden kalosz.Ja nie mam zdrowia do prócia,zaczynam wszystko od nowa...

Wlochate paputki

środa, 05 sierpnia 2009

Opetaly mnie biedronki.Nosilam się z tym pomyslem od jakiegoś czasu i nareszcie je zlapalam.Jest ich sześć.

Córcia mojej koleżanki ma urodziny,pomyślalam,że zrobię jej majtochy,nie są zbyt praktyczne,ale wyszly dość slodko.Oczywiście mój podręczny model je przetestowal,ale nie mogę tak po prostu zrobić fotki faceta w damskich gaciach.Myślalam też o biustonoszu,ale doszlam do wniosku,że dziecko dwuletnie,jeszcze nie zdaje sobie calkiem sprawy do czego ma slużyć.

Majty   na basenowe wypady:bikini

gatki w kwiatki

Potem pomyślalam,że same gatki w kwiatki, w barwach papieskich to za malo,więc machnęlam jeszcze beretkę.Mojej koleżance spodobal się  beret marynarski w związku z tym postanowilam  zrobić podobny w damskim wydaniu.

beret w biedronki

Upolowane wcześniej bieronki spacerują  tutajbiedronki

 

Zakładki:
Ciekawe z sieci
Decoupage
Deska ratunku
Podziwiam
Zagranicznie
contatore visite contadores de visitas eharmony.com
eharmony.com besucherzahler contatore internet
bloguez.com